niedziela, 14 października 2012

Żeberka pieczone w piekarniku

Uwielbiam eksperymentować z różnymi marynatami. Ta wyszła rewelacyjna.


Składniki:
1 kg pięknych żeberek

Marynata:
100 ml oleju
2 łyżki musztardy
1 łyżka miodu
1 łyżka vegety
łyżeczka papryki słodkiej
łyżeczka pieprzu kolorowego lekko zmiażdżonego
ok. 10 goździków
1 łyżka ziół prowansalskich


 Żeberka myjemy i kroimy na porcje.
Wszystkie składniki marynaty mieszamy ze sobą.
Żeberka przekładamy do pojemniczka, zalewamy je naszą marynatą, zamykamy pojemniczek lub szczelnie owijamy folią spożywczą i wkładamy na 24 godziny do lodówki.

Żeberka układamy na blaszce (ja użyłam grillowej), wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy ok. 1 godziny.
W połowie czasu można żeberka odwrócić.
Mięso w ten sposób przygotowane można smażyć również na patelni lub na grillu.

Podajemy z sałatką ze świeżych warzyw.


36 komentarzy:

  1. brzmi bardzo fajnie, trzeba będzie wyprobować

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie wstawiłem do lodówki, pachnie pysznie, jutro poznam efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedno co bym wywalił z przepisu to vegeta ...chemiimówimy NIE...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne, vegetę można pominąć. Ale nie czarujmy się, każdy jej używa przynajmniej raz na jakiś czas :-)

      Usuń
    2. Ja nie używam wcale, nie wiem, do czego miałaby być potrzebna. Nie chodzi mi o krytykowanie, tylko napisałaś tak, jakby użycie gotowych mieszanek przypraw było oczywiste (raz na jakiś czas ;)) - myślę, że jednak dla wielu osób nie jest.

      Usuń
    3. A ja jednak "raz na jakiś czas" używam :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Polecam zamiast Vegety przyprawę uniwersalną Winiary w granulkach. Dokładnie sprawdziłam skład na opakowaniach i wśród "zupowych ulepszaczy" kilku konkurencyjnych producentów tu jest najmniej chemii. Zawsze rosołek nią doprawiam.

      Usuń
    5. Poszukam jej w sklepie następnym razem :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. super wyszło dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyszły super a zamiast vegety dałam pół szklanki ciemnego sosu sojowego ;)

      Usuń
    2. ok sos sojowy ale nie za dużo soji dla mężczyzn - ostrzegam

      Usuń
    3. Soja zawiera tyle hormonów,że wolę kucharka:(:)

      Usuń
  5. dla mężczyzn sos sojowy to zabujstwo

    OdpowiedzUsuń
  6. A dajmy już spokój tej soi, niech każdy robi tak jak lubi te żeberka.
    Pozdrawiam Anonimowego ( choć przyznam, że wolę, jak się osoby przedstawiają )

    OdpowiedzUsuń
  7. zeberka stoją juz w lodówce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czekamy na opinię czy smakowały. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.

      Usuń
  8. Super przepis. Właśnie się marynuja. Jutro napiszę czy zjadliwe:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie skończyłem marynować :) Marynata wyszła bardzo gęsta ale w smaku NIEBO W GĘBIE :) Pomogłem sobie pędzelkiem :) Dodam, że to będą moje pierwsze żeberka w życiu więc nie mogę się doczekać :) Pozdrawiam i dziękuję za przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro to są pierwsze żeberka w życiu to tym bardziej czekam na opinie. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  10. Nie wytrzymałem... Po 7 godzinach kąpieli w marynacie upiekłem kilka kawałków moich pierwszych żeberek i... :-o PYCHAAAA!!! Po prostu brak mi słów. Wyczuwalna słodycz miodku przeplatająca się z aromatem goździków i innych przypraw. Cud, miód i orzeszki :-)
    Cieszę się, że trafiłem na tego bloga :) Dziękuję za super przepis i ogłaszam, że od dzisiaj żeberka na stałe trafiają do mojego menu :)
    Pozdrawiam :) Marcin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcin, gratuluję udanego pierwszego pieczenia żeberek :-)
      I bardzo Ci dziękuję za miłe słowa. Cieszę się, że mój przepis trafił w Twój gust. Dla takich chwil wiem, że warto robić to co się lubi, że warto się swoją pasją dzielić z innymi.
      Dziękuję i pozdrawiam.
      Edytka

      Usuń
  11. Fajnie,że jesteś.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie,że są takie przepisy.
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I fajnie, że są ludzie tacy jak Ty Alicjo. Miłe słowa sprawiają, że chce się robić to dalej :-)

      Usuń
  13. Sos sojowy to soja sfermentowana(mówimy o dobrym, porządnym sosie), w niewielkich ilościach nie szkodzi, bez przesady... Ludzie są bezkrytyczni, najpierw był boom na soje to jedli garściami; jak wyszło na wierzch, że to szkodliwie to bezkrytycznie wszędzie wciskają jaka jest straszna.

    Prawda jest taka, że więcej tej szkodliwej jest np w wędlinach niż w tym biednym sosie sojowym no ale...
    -
    Je je wstępnie lekko obsmażyłam przed włożeniem do piekarnika, też super :) Przepis na marynatę EKSTRA. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. dzisiaj ja mam zamiar zrobić te PYSZNE żeberka

    OdpowiedzUsuń
  15. A moje się właśnie zaczęły marynować!
    Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. zamarynowałam i czekają w lodówce na jutrzejszy obiad. Rozumiem, że piec je bez przykrycia... zawsze mi wychodziły suche więc mam wielkie nadzieje, że to będzie strzał w 10-tkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je piekłam bez przykrycia :-)

      Usuń
    2. Zjedzone. Faktycznie fajny smak i dorośli się zajadali. Dzieciaki marudziły bo były troszkę twarde ale to wina mięsa oczywiście. Osobiście bardzo polecam - będę wracała do tego przepisu - dziękuję :)

      Usuń
  18. Świetny przepis, tylko ta vegeta psuje wszystko...

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja zrobiłam i wyszły idealne. Mięciutkie, soczyste i pyszne!!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moje zeberka już sa w piekarniku. Zobaczymy jak nam beda smakowaly. Marynata jest nieziemska!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. ja do przepisu dołożyłem 3 ząbki wycisnietego czosnku, jest jeszcze bardziej aromatycznie, troche boje sie piec bez przykrycia aby nie były suche wiec spróbuje 15 min zapiec a potem w zaroodpornym pod przykryciem 45 minut. Dziekuje za przepis na naprawde super marynate pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...